Szukaj
  • robertsieradzki

KONIECZNIE, ALE TO KONIECZNIE MUSZĘ SIĘ ODCHUDZIĆ - URLOP ZA DWA TYGODNIE!

Czasem pojawiają się u nas klienci na krótko. Dwa, trzy tygodnie. Dobrze im idzie i nagle… dziękują, bo wyjeżdżają na wakacje. Lżejsi o kilka kilogramów, ładniej wyglądają na plaży i lepiej się na niej czują.

Jasne, że to rozumiem!

Ale jednak uznałem, że przyda się kilka słów komentarza.

Bo ketogeniczny styl żywienia to coś więcej, niż szybki sposób na zrzucenie kilogramów - to droga do metabolicznego zdrowia, równowagi hormonalnej, dobrego samopoczucia które można utrzymywać bez większego wysiłku, o ile zdecydujemy się zrezygnować z tak rozpowszechnionego w naszym świecie sposobu odżywiania, opartego przede wszystkim o węglowodany, oleje roślinne i żywność przetworzoną.

Tu chodzi przede wszystkim o zdrowie. Szczupła sylwetka pojawia się nie dlatego, że zakatowaliśmy swoje ciało morderczo restrykcyjną kalorycznie dietą (ono zresztą nam za to w późniejszym czasie odpłaci, dodatkowym tłuszczem w biodrach czy na brzuchu). W wyniku dłuższego stosowania ketogenicznego stylu żywienia reguluje się poziom insuliny w naszym organizmie. Insulina ma wiele funkcji, ale jedną z nich jest sygnalizowanie organizmowi, że nadeszła pora magazynowania tłuszczu. Jeżeli przez lata przejadamy się węglowodanami, poziom insuliny może stać się chronicznie podwyższony, prowadząc w rezultacie do otyłości. I nie tylko do niej. Wysoki poziom insuliny, a także jej pewnego rodzaju „zmęczenie” (czyli słaba skuteczność w dostarczaniu cukru do komórek ciała) mogą prowadzić do cukrzycy typu 2, nadciśnienia, chorób serca i układu krążenia, a także chorób neurodegeneracyjnych takich jak Alzheimer i Parkinson.

Uniknięcie tych chorób ma kluczowe znaczenie dla jakości naszego życia. Teraz, a także w przyszłości. Rola ketogenicznego stylu żywienia jest w tym przypadku nie do przecenienia - współczesna medycyna, tak skuteczna w diagnostyce, chirurgii, stomatologii, w ogromnej liczbie naszych dolegliwości - jeżeli chodzi o choroby cywilizacyjne nie bardzo potrafi nam pomóc. Dlatego warto spojrzeć na keto raczej jako na długofalowy projekt.

Czy to jest trudne? Czy oznacza wielkie wyrzeczenia?

Wcale nie!.

Oczywiście, jeżeli mamy stwierdzoną insulinooporność, warto przez pewien czas trzymać się ściśle zasad. Jednak jeżeli jesteśmy metabolicznie zdrowi, nie jest żadnym dramatem uleganie co jakiś czas chęci zjedzenia miski owoców, talerza makaronu czy pieczonego ziemniaka. Dopóki zwykle trzymamy się zasad, czasem możemy od nich odstąpić - dla urozmaicenia. Nie musimy być czcicielami ketozy, żeby dobrze się czuć. A ważniejszym wydaje się długoterminowa konsekwencja na 90 procent, niż krótkoterminowa na na 110%, która w pewnym momencie nuży nas i męczy, i każe nam zrezygnować ze zdrowego odżywiania.

Bądźmy przez większość roku względnie rozsądni, a szybkie przedurlopowe akcje w celu zgubienia pięciu kilogramów okażą się niepotrzebne. A keto ułatwia bycie rozsądnym - ograniczanie żywności przetworzonej i węglowodanów sprawia, że jesteśmy lepiej odżywieni i zachcianki pojawiają się dużo rzadziej niż zwykle.

Dobrego dnia!


89 wyświetlenia

Zamów newsletter

  • Facebook Social Ikona

© 2019 WJEM